Dnia 13 września roku pamiętnego opuściłam ojczyznę.
Wyleciałam z Warszawy w świat wielki i nieznany.
Wróciłam po ponad 30 latach by opowiedzieć swoją przygodę.
Odwiedziło
- 70 768 hits
Copyright ©
Liliana Arkuszewska
All rights reserved
Wszelkie prawa zastrzeżone-
Ostatnie wpisy
Najczęściej odwiedzane
- Brak
Archiwum
- Listopad 2024
- Wrzesień 2024
- Sierpień 2019
- Sierpień 2016
- Lipiec 2014
- Kwiecień 2014
- Luty 2014
- Wrzesień 2013
- Sierpień 2013
- Lipiec 2013
- Czerwiec 2013
- Maj 2013
- Marzec 2013
- Luty 2013
- Styczeń 2013
- Grudzień 2012
- Listopad 2012
- Październik 2012
- Wrzesień 2012
- Sierpień 2012
- Lipiec 2012
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Listopad 2010
- Kwiecień 2010
Zaglądamy do siebie
- Ach to życie Krystyny
- Andante-Didaskalia, Forte i Piano
- Ania w Nowym Jorku
- Azalia
- Dogonić marzenia
- Emigracja, Życie Nowaka w Australii
- eremi Przy kominku
- Lotka
- Merlin
- Oś Świata
- Poezja Patki
- Przemek w Australii
- Salsa Karoliny
- Sudio Contrast imponująca Fotografia
- Szymon Podróżnik
- Tomasz – w Peru i o Peru
- Łukasz o emigracji
Meta
Pięknie opowiadasz o swoich decyzjach. mam nadzieję, że Twoją książkę, po takiej promocji, trzeba będzie dodrukowywać, tego ci życzę. Myślę, że powroty do Ojczyzny cieszą. Wiem jak się tęskni za miejscem swojego urodzenia. Ja tęsknię do dziś i poleciałabym na skrzydłach. Pozdrawiam serdecznie.
Z przyjemnością słuchałam,
Opowiadasz tak ciepło .Jesteś otwarta, W tym ,o czym mówisz wyczuwalna jest ogromna szczerość. Naprawdę miło.
Przyciągasz. słuchacza i czytelnika.
Taka jest też Twoja książka .Wiem ,bo ją przeczytałam i do przeczytania zachęcam.
Kolejny raz gratulacje!
Jak miło było Ciebie usłyszeć, tak długo milczałaś, kolejny raz napiszę książka wspaniała należy do tych, do których się wraca… trzymaj się ciepło 🙂
Opowiadasz o swojej przygodzie tak autentycznie, że to duchowo teleportuje do Ottawy. Albo w przeszłość do tego dnia zwolnienia z korporacji…
Tak trzymaj i pisz dalej
Małgosia Czech
Kochana ksiazke zabralam ze soba na wakacje i delektowalam sie Twoimi opowiesciami.
Bardzo ciekawie i w sposob humorystyczny potrafisz przekazac swoje przezycia.Czytajac czesto usmialam sie do lez i za to Ci dziekuje.
Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego z okazji zblizajacych sie Swiat.
Czekam na nastepne opowieci….
Zosia Gil
Kiedy zobaczyłem temat, pierwsze co przeleciało przez moją głowę, to że znowu Lilu zawitałaś do Warszawy 🙂
„Po trzech godzinach stania, dostałam kostkę masła”. Niech się troszkę młodsi wysilą i porównają różne emigracje. Niektórzy teraz mają niewiele, kiedyś nie było nic…
Ech.
Lila, fajnie, że mówi się w mediach o Twojej książce, ale nie zaniedbuj nam bloga 😉
Zapraszam do siebie!
Najważniejsze , ze jesteś zadowolona z podjętej decyzji. A jak to mówia „poznacie po owocach”. Serdeczne życzenia błogosławieństw i zdrowia na Święta…
Wesołych Świąt!!!!!Ksiażka pięknie napisana i potrafisz pięknie opowiadać .Z wielkim zainteresowaniem wysłuchałam Twojego ciepłego głosu.Spełniaj dalej swoje marzenia.-PISZ!Krystyna
Zdrowych,pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku życzy Angel.
Zdravá i štěstí v novém roce Lila!
Jsme četli… 😉
Lili, nie tylko Cię widzę, ale słyszę. Co za radość. Pięknie opowiadasz, słuchałam już kilka razy i jeszcze mi mało. Pozdrawiam gorąco.
your story reminds me my own personal experience..I left Polska on Nov.29 1981 and visited only once after 31 years..for sure I will not go back
Marek TX